Zapewne pamiętacie jak jakiś czas temu poznałem piękną nieznajomą , co opisałem w odcinku #49 wujaszkowego pamiętnika. Obiecałem, że opowiem Wam co było dalej. usiądźcie więc wygodnie i posłuchajcie. Tylko bez podmarszczanka!!! Nie wypada 🙂

Weszliśmy do mojego mieszkania, a ona wytarła buty, chociaż były czyste. Klamka była luźna i ją dokręciła. Paznokciem! Dywan lekko postrzępiony, a ona tego nie zauważyła. Skupiła się na tej mało zużytej części i nawet pochwaliła solidną, turecką robotę. Była taka dobra i kulturalna. Nic nie mogło jej wkurwić. Nawet deszcz w czasie majówki był dla Niej spoko, bo sobie roślinki wypiją… Nic nie powiedziała, chociaż w domu trochę śmierdziało obiadem. Obiad niby pachnie, ale jak już zjesz to wolałbyś, żeby raczej już nie pachniał tak bardzo jak przed spożyciem. Tym bardziej jeśli zapraszasz dziewczynę to trochę wiocha jak trąci kotletem, chociaż one też je jedzą. Często nawet paluchami i mlaskają! Trochę to dziwne i nikt o tym nie mówi, ale każdy wie. Po prostu kotlety są mało sexy. Panierka jest mało sexy, ale mizerię uważam za dość erotyczny dodatek.

Moim marzeniem było sfotografowanie jej w jedyny właściwy sposób. Chciałem pokazać, że jest prawdziwą rakietą i chyba poleciałem trochę dosłownie, ale właściwie czemu nie?

 

STYKOWKA FINAL

Czasami jak mam wenę to wyciągam stary, średnioformatowy aparat analogowy. Proces robienia zdjęć jest nieco bardziej wymagający, ale za tym idzie więcej czasu spędzonego z koleżanką. Dlatego niespiesznie nawijałem filmy, mierzyłem światło i wydawałem komendy. To było jak balet, tylko nikt z nas nie wbijał się w trykot. Baletki fluxy też nie piły w paluchy, a moja Klara nie ściskała mnie, ale ściskała rakietę jak Dziadka Do Orzechów. Czułem jedność z kosmosem, a kosmos wysyłał mi sygnały, że czuje jedność ze mną. A może pierwsza działka gratis nie była takim dobrym pomysłem? A może to oni popłynęli z tematem. Patrzyłem na tę scenę jak zahipnotyzowany. Sam miałem wrażenie, że widzę Cukrową Łąkę i Gwiazdkowy Las. Poczułem się nieco zazdrosny o mojego blaszanego Dziadka. Ja też chciałem być nim i władać sercem Klary. Było tu zdecydowanie o jednego dziadka za dużo. Dlatego wyszedłem i nie pozwoliłem im się obudzić.

silver rocket male

Wymyśliłem sobie, że tak właśnie będzie wyglądało to zdjęcie i ku braku mojego zaskoczenia właśnie tak wygląda! To zdjęcie ma jeszcze wiele den, ale najważniejsze z nich mówi o tym, że jak jesteś rakietą to masz łatwiej w życiu, jesteś lepszym człowiekiem, mniej wkurwiasz innych, co przekłada się na win-win dla całego świata. Trochę taka matka Teresa, ale bez defraudowania hajsu. Czyste dobro. A może to  pierwsze bylo właściwe?

silverROCKET_TEE

Wiedz, że  ten tshirt to pussy magnet bez względu na to czy jesteś Nią czy Nim.

PS. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem, a ja lubię popierdolić dlatego nazwałem go SILVER ROCKET. Dobranoc.